piątek, 14 listopada 2014

Jeszcze o koszulach kobiecych


Dziś krótki dodatek do tematu koszul kobiecych. Wspominałem poprzednio, iż koszula może być dwudzielna, a dół (podołek) może być pofałdowany z tyłu i po bokach. Ostatnio zwróciłem uwagę na to że tak wydaje się być uszyta koszula Litwinki przedstawionej przez Lepnera:

Gdy się jej dobrze przyjrzymy to możemy zauważyć, że rąbek z przodu jest dość prosty, a jednocześnie silnie pofałdowany na bokach. Jak wspominałem podobnie szyto ludowe koszule piotrkowskie. Oto wykrój:


Koszulę taką szyto z dwóch gatunków płótna. Góra była szyta z cienkiego lnu, natomiast podołek ze zgrzebnego. Na rysunku zaznaczyłem także wymiary poszczególnych części (na podstawie jednego z zachowanych egzemplarzy), a także kierunek w którym biegły nici osnowy. Jak widać szyto ją z płócien o 2 różnych szerokościach. Co ciekawe te właśnie szerokości (44-48 cm i 62-68 cm) są najczęstsze wśród płócien ręcznie tkanych. Góra koszuli różni się od litewskiej – ma krój poncza podczas gdy litewska przyramkowy. Różnią się też rękawy. Wydaje się natomiast, że dół uszyto podobnie. Tak więc krój koszuli pokazanej u Lepnera można zrekonstruować następująco:


Na ilustracji zaznaczyłem miejsca gdzie należy wykonać marszczenia. Powinno dać nam to wygląd zbieżny z przedstawieniem Lepnera.

Do uszycia koszuli oczywiście najlepiej użyć lnu ręcznie tkanego. Jeżeli zdecydujemy się jednak na tańszy, maszynowy to należy zwracać uwagę na to, że len produkowany przez chłopów był dosyć zbity i niezbyt cienki. Pod względem faktury, grubości i ilości nici na cm przypomina len z worków wojskowych. Czasem jest też lepszej jakości (cieńszy). Dość dobrze różnice w jakości tkaniny oddałoby wykonanie podołka koszuli z lnu workowego, a ciałka i rękawów z trochę cieńszego lnu. Warto kupić len nie do końca biały, lub w ogóle naturalny. Taki len dość łatwo wybielić do poziomu bieli lnu domowej roboty – trzeba go tylko wystawić na słońce i regularnie polewać (powinien być cały czas lekko wilgotny). Po około tygodniu-dwóch ładnie wyblaknie. Niestety taka operacja wymaga dość słonecznej pogody, o którą trudno o tej porze roku. Chłopki zimą przędły, tkały i szyły, a bieliły płótna i koszule późną wiosną i latem. Porównanie lnu workowego i ręcznie tkanego można znaleźć we wpisie o szyciu gaci:


Kolejny element, na który warto zwrócić uwagę, to zapięcie przodu koszuli. Niestety tekst u Lepnera nie wyjaśnia jak zapinano koszule. Poniżej zdjęcie ludowej koszuli z Wileńszczyzny i porównanie do rysunków Lepnera:


Koszula ludowa zapinana jest na małe niciane guziki. Nie wiem czy takie były stosowane w XVII w. Na jednym z rysunków Lepnera widać zapięcie, jak się wydaje, na wstążkę/tasiemkę. Niestety na drugim nie widać żadnych guzików ani tasiemek. Z kolei u szynkarki koszula wydaje się być zapięta tylko pod szyją (być może przewiązana), przez co tworzy się charakterystycznie otwarty dekolt.

Skoro mowa o zapięciach, to warto zwrócić także uwagę na kołnierzyk ludowej koszuli litewskiej. Ma on ozdobę w postaci charakterystycznych trójkątów. Lepner takiego zdobienia nie pokazuje, ale podobne trójkąciki widzimy na przedstawieniach polskich koszul. Oczywiście rysunki te są tak schematyczne, że owe trójkąty mogą być czymkolwiek – koronką, czy malutką kryzą lub falbanką. Tym niemniej wrzucam pod rozwagę porównanie:



Na razie to tyle luźnych uwag do kroju koszuli. Być może z czasem rozszerzę to zagadnienie o kolejne wpisy (np. zdobienia, hafty etc.).

Rafał Szwelicki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz