Jak pisałem we wpisie o podwice
panny nosiły inne nakrycia głowy niż mężatki. Podstawowym nakryciem, czy raczej
ozdobą głowy panny był wianek. Jak pisze Moszyński panny miały odkrytą głowę na
niemal całej Słowiańszczyźnie. Jedynie w Serbii i Czarnogórze dorosłe
panny okrywały głowy, ale może to być
wpływ turecki. Odkryta głowa była też synonimem dziewictwa, tak że niekiedy nie
wolno było z odkrytą głową chodzić niezamężnej kobiecie mającej nieślubne
dziecko.
Moszyński wymienia 3 nakrycia głowy panien: nałęcz (przepaskę), czółko
(diadem) i koronę. W przypadku korony pisze o takiej z piór, ale źródła
wspominają też o innych. Warto do tego opisu dodać także wianek – zielony lub z
kwiatów.
Nakrycia głowy cechuje spory
regionalizm, stąd zdecydowałem się opisać je według obszarów. Niestety są to
tylko pojedyncze wzmianki, a nie kompletny obraz całego kraju.
Litwa
W pierwszej cześci zajmę się
Litwą, jako że w jej przypadku mamy zarówno opisy jak i ikonografię. Nakrycia
głowy dziewczyn litewskich tak opisuje Teodor Lepner:
Panny z tych okolic noszą w domu włosy w dwa sploty/warkocze [Flechten]
ze sobą splecione i na głowie oplecione. Gdy do kościoła idą w czasie żałoby,
mają głowę owiniętą białą chustą. Gdy nie noszą żałoby, noszą na fryzurze [dosł
warkoczach - Flechten] bramkę [Borten] z czarnego pluszu, którą to gotową
kupują na straganie, często płacąc za nią 3 marki, a następnie samodzielnie
robią wieniec, czy to z ruty, topoli czy innych podobnych kwiatów i przy
pomocy wielkich obręczy [? Radeln], na bramkach umieszczają. W zimie gdy nie ma
żadnych kwiatów pod ręką, wykonują wieńce z białego papieru, czerwonych i
niebieskich tkanin, albo z sukna [swojej roboty], pociętych na małe kawałki.
Opis jest jak to u Lepnera dość
dokładny, ale wymaga pewnych wyjaśnień. Po pierwsze fryzura – Lepner używa
słowa Flechten, które może oznaczać
warkocze, lub jakoś inaczej splecione włosy. W przypadku mężatek używa słowa Zilpen. Niestety nie udało mi się go
odszukać więc nie jestem w stanie powiedzieć na czym może polegać różnica.
Opisana przez Lepnera bramka (Borte)
to wspomniane przez Moszyńskiego czółko/diadem. Mamy na szczęście kilka
przedstawień takich nakryć głowy:
Lepner pisze iż wykonane było z czarnego pluszu
(Plisch). Znaczenie tego słowa odnalazłem w słowniku z końca XVIII w (Realwörterbuch für Kameralisten und
Oekonomen, Tom 6, Georg Gottfried Strelin, 1791 r). Według słownika chodzić
może o jedwabny aksamit, albo podobnie wykonaną tkaninę wełnianą (wykonywaną z
wełny koziej lub wielbłądziej). Dalej można kupić welur wykonany z wełny
moherowej (z kóz angorskich). Lepner nie precyzuje o jaką tkaninę chodzi. Pisze
za to o jej cenie – 3 marki. Prawdopodobnie chodzi o marki berlińskie, warte
1/6 talara (zatem cena takiego diademu wynosiłaby pół
talara). Na szczęście z pomocą przychodzi nam Praetorius, który tak pisze o nakryciach
głowy litewskich panien:
Młodzież […] nosi zamiast
czepców proste aksamitne obręcze, na których zazwyczaj umieszczają duże, okrągłe
ruciane lub z innych kwiatów wykonane wieńce, spod których to obręczy zwieszają
się w dół nie splecione włosy. Warto jeszcze zauważyć iż panna młoda nie wkłada
kolorowego, a tylko zielony, upleciony z ruty wieniec.
Praetorius wyraźnie używa słowa Sammet (aksamit), tak więc można przyjąć,
że opisane przez Lepnera diademy wykonane były z aksamitu jedwabnego, a nie z pluszu wełnianego.
Słowo Raute którym nazwany jest materiał wieńca, może oznaczać też romb lub
diament. Jednak z kontekstu jasno wynika, że chodzi o roślinę – rutę. Problem tylko o
jaką. Ruta zwyczajna (niem. Weinraute) to roślina z Bałkanów, znana też w
Grecji i Rzymie. Znana była od starożytności jako roślina lecznicza, miała także mieć moc odpędzania zła i odwracania czarów. Została do Polski sprowadzona, ale nie do końca wiem czy była znana w
XVII w. Problemem jest to, że mylono ją (czy też traktowano jako jeden gatunek)
z rutewką (niem. Weisenraute). Rutewka to pospolita w Polsce roślina stąd może
chodzić o nią (a konkretnie o rutewkę żółtą). Gloger co prawda jasno pisze o rucie zwyczajnej, jako podstawowym materiale do wyrobu wieńców, specjalnie do tego celu uprawianym w domach:
http://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Wieniec,_wianki
Jest też narodową rośliną litewską (do której odnoszą się liczne piosenki ludowe). Na mapach pokazujących rozprzestrzenienie ruty w naturze brak jej jednak na terenach dawnej Rzeczpospolitej. Trudno mi wyjaśnić tę zagadkową rozbieżność. Może ktoś z czytelników pomoże?
Wykonanie diademu
Wykonanie takiego nakrycia głowy
nie powinno nastręczać problemów (jedynie z aksamitem może być kłopot, gdyby
ktoś chciał czysto jedwabny). Ma ono formę obręczy (bez denka) o wysokości
kilkunastu, do dwudziestu kilku centymetrów (lub więcej dla XVIII wiecznych
przedstawień). Obręcz może być prosta, lekko się rozszerzać ku górze, lub
zwężać. Z etnografii wiemy że tego typu obręcze mogły być wykonywane z samej
tkaniny, tektury lub łubu. Tektury (czy też warstw sklejonego ze sobą papieru)
używano w XVI i XVII w na usztywnienia (np. czapek janczarów), czy na proste
moskiewskie hełmy (tzw. бумажная шапка), tak więc jej użycie nie musi być
niehistoryczne. Tym bardziej, że owe obręcze nie były produkowane przez same
chłopki, tylko kupowane w miastach (swoją drogą to ciekawe, że istniała
produkcja takich obręczy na potrzeby ludności wiejskiej).
Jako że większość imprez odbywa
się latem, należałoby do niego upleść wianek z ruty, topoli lub innych kwiatów,
choć można się pokusić również o wykonanie takiego wieńca z kwiatów papierowych
czy ze ścinków tkanin.
c.d.n.
Rafał Szwelicki
Poniżej jak zwykle fragment z
Leppnera w oryginale.
Die Magde dieses Ortes
haben zu Hause ihre Haare in zwei Flechten zusammen gewunden
und um das Haupt gewickelt. Wenn sie in die Kirche gehen, haben sie in
ihrer Trauer einen weissen Schleier um das Haupt gebunden. Ausserhalb der
Trauer tragen sie auf den Flechten ein Borten von schwarzen Plisch, welches sie
aus dem Krahm fertig, etwa vor 3 Marck kaufen, und auf denselben einen Kranz,
oder von Raute, Bollen und dergleichen Blumen gemacht, und mit grossen Radeln
an das Borten gestecket ist. Im Winter da keine Bluhmen vorhanden, machen
sie ihre Kranze von weiss Papier roth und blau Zeug oder seinen Wande, so in
kleine Stucke zerschnitten sind.
A także
Praetoriusa:
Das Jungfervolk […]
haben statt der Hauben schlichte Sammetbugel, daruber sie einen ziemlich
grossen runden Rauten- auch von andern Blumen gemachten Kranz settzen, wobei
die Haare ungeflochten abwärts weghangen. Von den Kranzen ist zu
merken, dass eine Braut nicht leicht einen bunten, sondern nur einen grunen und
zwar von Rauten gemachten Kranz trage.
A na koniec hasło Plisch:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz