sobota, 27 grudnia 2014

Nakrycia głowy i fryzury panien.


Jak pisałem we wpisie o podwice panny nosiły inne nakrycia głowy niż mężatki. Podstawowym nakryciem, czy raczej ozdobą głowy panny był wianek. Jak pisze Moszyński panny miały odkrytą głowę na niemal całej Słowiańszczyźnie. Jedynie w Serbii i Czarnogórze dorosłe panny  okrywały głowy, ale może to być wpływ turecki. Odkryta głowa była też synonimem dziewictwa, tak że niekiedy nie wolno było z odkrytą głową chodzić niezamężnej kobiecie mającej nieślubne dziecko. 

Moszyński wymienia 3 nakrycia głowy panien: nałęcz (przepaskę), czółko (diadem) i koronę. W przypadku korony pisze o takiej z piór, ale źródła wspominają też o innych. Warto do tego opisu dodać także wianek – zielony lub z kwiatów.

Nakrycia głowy cechuje spory regionalizm, stąd zdecydowałem się opisać je według obszarów. Niestety są to tylko pojedyncze wzmianki, a nie kompletny obraz całego kraju.

Litwa

W pierwszej cześci zajmę się Litwą, jako że w jej przypadku mamy zarówno opisy jak i ikonografię. Nakrycia głowy dziewczyn litewskich tak opisuje Teodor Lepner:

Panny z tych okolic noszą w domu włosy w dwa sploty/warkocze [Flechten] ze sobą splecione i na głowie oplecione. Gdy do kościoła idą w czasie żałoby, mają głowę owiniętą białą chustą. Gdy nie noszą żałoby, noszą na fryzurze [dosł warkoczach - Flechten] bramkę [Borten] z czarnego pluszu, którą to gotową kupują na straganie, często płacąc za nią 3 marki, a następnie samodzielnie robią wieniec, czy to z ruty, topoli czy innych podobnych kwiatów i przy pomocy wielkich obręczy [? Radeln], na bramkach umieszczają. W zimie gdy nie ma żadnych kwiatów pod ręką, wykonują wieńce z białego papieru, czerwonych i niebieskich tkanin, albo z sukna [swojej roboty], pociętych na małe kawałki.

Opis jest jak to u Lepnera dość dokładny, ale wymaga pewnych wyjaśnień. Po pierwsze fryzura – Lepner używa słowa Flechten, które może oznaczać warkocze, lub jakoś inaczej splecione włosy. W przypadku mężatek używa słowa Zilpen. Niestety nie udało mi się go odszukać więc nie jestem w stanie powiedzieć na czym może polegać różnica. 

Opisana przez Lepnera bramka (Borte) to wspomniane przez Moszyńskiego czółko/diadem. Mamy na szczęście kilka przedstawień takich nakryć głowy:



Lepner pisze iż wykonane było z czarnego pluszu (Plisch). Znaczenie tego słowa odnalazłem w słowniku z końca XVIII w (Realwörterbuch für Kameralisten und Oekonomen, Tom 6, Georg Gottfried Strelin, 1791 r). Według słownika chodzić może o jedwabny aksamit, albo podobnie wykonaną tkaninę wełnianą (wykonywaną z wełny koziej lub wielbłądziej). Dalej można kupić welur wykonany z wełny moherowej (z kóz angorskich). Lepner nie precyzuje o jaką tkaninę chodzi. Pisze za to o jej cenie – 3 marki. Prawdopodobnie chodzi o marki berlińskie, warte 1/6 talara (zatem cena takiego diademu wynosiłaby pół talara). Na szczęście z pomocą przychodzi nam Praetorius, który tak pisze o nakryciach głowy litewskich panien:

Młodzież […] nosi  zamiast czepców proste aksamitne obręcze, na których zazwyczaj umieszczają duże, okrągłe ruciane lub z innych kwiatów wykonane wieńce, spod których to obręczy zwieszają się w dół nie splecione włosy. Warto jeszcze zauważyć iż panna młoda nie wkłada kolorowego, a tylko zielony, upleciony z ruty wieniec.

Praetorius wyraźnie używa słowa Sammet (aksamit), tak więc można przyjąć, że opisane przez Lepnera diademy wykonane były z aksamitu jedwabnego, a nie z pluszu wełnianego.

Słowo Raute którym nazwany jest materiał wieńca, może oznaczać też romb lub diament. Jednak z kontekstu jasno wynika,  że chodzi o roślinę – rutę. Problem tylko o jaką. Ruta zwyczajna (niem. Weinraute) to roślina z Bałkanów, znana też w Grecji i Rzymie. Znana była od starożytności jako roślina lecznicza, miała także mieć moc odpędzania zła i odwracania czarów. Została do Polski sprowadzona, ale nie do końca wiem czy była znana w XVII w. Problemem jest to, że mylono ją (czy też traktowano jako jeden gatunek) z rutewką (niem. Weisenraute). Rutewka to pospolita w Polsce roślina stąd może chodzić o nią (a konkretnie o rutewkę żółtą). Gloger co prawda jasno pisze o rucie zwyczajnej, jako podstawowym materiale do wyrobu wieńców, specjalnie do tego celu uprawianym w domach:

http://pl.wikisource.org/wiki/Encyklopedia_staropolska/Wieniec,_wianki

Jest też narodową rośliną litewską (do której odnoszą się liczne piosenki ludowe). Na mapach pokazujących rozprzestrzenienie ruty w naturze brak jej jednak na terenach dawnej Rzeczpospolitej. Trudno mi wyjaśnić tę zagadkową rozbieżność. Może ktoś z czytelników pomoże?

Wykonanie diademu

Wykonanie takiego nakrycia głowy nie powinno nastręczać problemów (jedynie z aksamitem może być kłopot, gdyby ktoś chciał czysto jedwabny). Ma ono formę obręczy (bez denka) o wysokości kilkunastu, do dwudziestu kilku centymetrów (lub więcej dla XVIII wiecznych przedstawień). Obręcz może być prosta, lekko się rozszerzać ku górze, lub zwężać. Z etnografii wiemy że tego typu obręcze mogły być wykonywane z samej tkaniny, tektury lub łubu. Tektury (czy też warstw sklejonego ze sobą papieru) używano w XVI i XVII w na usztywnienia (np. czapek janczarów), czy na proste moskiewskie hełmy (tzw. бумажная шапка), tak więc jej użycie nie musi być niehistoryczne. Tym bardziej, że owe obręcze nie były produkowane przez same chłopki, tylko kupowane w miastach (swoją drogą to ciekawe, że istniała produkcja takich obręczy na potrzeby ludności wiejskiej).

Jako że większość imprez odbywa się latem, należałoby do niego upleść wianek z ruty, topoli lub innych kwiatów, choć można się pokusić również o wykonanie takiego wieńca z kwiatów papierowych czy ze ścinków tkanin.

c.d.n.

Rafał Szwelicki

Poniżej jak zwykle fragment z Leppnera w oryginale.

Die Magde dieses Ortes haben zu Hause ihre Haare in zwei Flechten zusammen gewunden und um das Haupt gewickelt. Wenn sie in die Kirche gehen, haben sie in ihrer Trauer einen weissen Schleier um das Haupt gebunden. Ausserhalb der Trauer tragen sie auf den Flechten ein Borten von schwarzen Plisch, welches sie aus dem Krahm fertig, etwa vor 3 Marck kaufen, und auf denselben einen Kranz, oder von Raute, Bollen und dergleichen Blumen gemacht, und mit grossen Radeln an das Borten gestecket ist. Im Winter da keine Bluhmen vorhanden, machen sie ihre Kranze von weiss Papier roth und blau Zeug oder seinen Wande, so in kleine Stucke zerschnitten sind.

A także Praetoriusa:
Das Jungfervolk […] haben statt der Hauben schlichte Sammetbugel, daruber sie einen ziemlich grossen runden Rauten- auch von andern Blumen gemachten Kranz settzen, wobei die Haare ungeflochten abwärts weghangen. Von den Kranzen ist zu merken, dass eine Braut nicht leicht einen bunten, sondern nur einen grunen und zwar von Rauten gemachten Kranz trage.

A na koniec hasło Plisch:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz