niedziela, 2 marca 2014

Nakrycia głowy

W poprzednich wpisach omówiłem podstawowe elementy męskiego ubioru chłopskiego: gacie, koszulę, obuwie, sukmanę i kożuch. Pozostała jeszcze dość istotna kwestia nakrycia głowy. 

Nakrycie głowy było dawniej istotnym elementem ubioru i to bardziej ze względów kulturowych niż praktycznych. Tak jak dzisiaj powszechne jest nie noszenie nakrycia głowy tak jeszcze w pokoleniu naszych dziadków mężczyzna nie wychodził z domu bez czegoś na głowie. Kapelusz uchylało się na powitanie, czy choćby mijając kościół albo przydrożny krzyż. Zdejmowało się go tylko w pomieszczeniach (kościele, ale także w domu), a dawniej również w obecności kogoś wyższego stanu. Przed spotkaniem ważnych osobistości często ich wysłannicy ustalali w jakiej kolejności będą uchylać sobie kapelusze etc. Znana jest historia spotkania cesarza Leopolda z Janem III Sobieskim, gdy zbliżali się do siebie i nie wiadomo było kto ma pierwszy uchylić nakrycia głowy na powitanie (z uwagi na to że spotkanie było dość niespodziewane, nie zdążono tej kwestii wcześniej ustalić). Sprawa była prestiżowa, gdyż uchylający stawiał się niżej w hierarchii społecznej. Król polski jako pierwszy uniósł rękę, na co uniósł ją też Leopold. Jednak w ostatnim momencie Jan III tylko podkręcił wąsa a Leopold z rozpędu uchylił kapelusza. Sobieski tryumfował jak kilka dni wcześniej nad Turkami...

Zostawmy jednak na boku kulturowe niuanse i zajmijmy się ikonografią i tekstami dotyczącymi nakryć głowy. Znamy trochę przedstawień chłopów „z gołą głową” jak również takich z nakryciami głowy. Możemy wśród nich kapelusze i czapki. Ponieważ nakrycia głowy są dość silnie regionalne, poniżej przedstawiam tylko te z obszarów dawnej Rzeczpospolitej.


Kapelusze w XVII w były bardzo popularne. Są to kapelusze filcowe z wąskim lub szerokim rondem i niską, płaską główką. Rondo gdy są na głowie jest najczęściej lekko wygięte, z kolei na ziemi jest proste. Wskazuje to na metodę wykonywania kapeluszy na prostej, okrągłej formie. Po założeniu kapelusza na głowę (która ma owalny kształt), jego rondo samo się wyginało. 

U chłopa z ryciny zatytułowanej Skarga poddanych na panów i być może u litewskiego dziecka z ryciny Lepnera widzimy słomkowe kapelusze. Wiemy że latem tego typu nakrycia głowy były popularne wśród chłopów (o czym będzie w dalszej części artykułu).

Drugim typem nakryć głowy znanym z ikonografii są czapki:


Na rycinach widzimy zarówno takie z płaską główką i prostym otokiem, przypominające trochę magierkę, jak również takie z otokiem futrzanym i wysoka główką, przypominające kołpaki szlacheckie. U chłopaka przedstawionego na sztychu Hondiusa widzimy także barankową czapkę. Tego samego typu czapkę, wg. Moszyńskiego jeszcze w początkach XX w używano w Polsce i na Małorusi. 

Trochę informacji o nakryciach głowy dostarczają nam też teksty. Pierwszym źródłem (choć nie koniecznie dobrym dla XVII w) jest Kitowicz. Pisze on:

Ile zapamiętam, chłopski strój co do kroju był ten sam, który jest dzisiaj. Każda jednak prowincja, a niemal każde województwo miało swój krój osobliwy.

Co do samych czapek najpierw opisuje ubiór Rusinów:

Czapka na głowie wysoka z czarnem baranem wąskim, z czerwonym wierszchem sukna francuskiego.[…] Jak w podróży, tak w domu strój jednakowy, z tą różnicą, iż do kościoła na większe święta używali botów i odziewali się w suknie lepsze i czyściejsze; latem kapelusz słomiany na głowie, w ręku kijek cienki miasto laski.

Opis ten odpowiada dość dobrze niektórym czapkom przedstawionym na malowidle z lubelskiej katedry, przedstawiającym wojska Chmielnickiego w 1648 r:


Wg. opisu Kitowicza dość podobnie prezentowały się nakrycia głowy w okolicach Krakowa:

Koszula gruba do roboty, cieńsza do kościoła, na spodnie sukienne albo parciane wypuszczona, nad kolano krótka, czapka czerwona, wysoka z czarnem baranem wąskim, latem słomiany kapelusz.

Inaczej miały wyglądać czapki na Mazowszu:

Czapka na głowie różnego koloru, niska, grubo pakułami wysłana, za szyszak od pałki służąca, z baranem szerokim, pospolicie czarnym […]. Mazurowie latem używali kapeluszów prostych wełnianych, białych albo szarych, rozpuszczanych, albo słomianych...

Bardzo ciekawy i dość szczegółowy opis nakryć głowy chłopów litewskich znajdziemy u Teodara Lepnera:

Latem na głowach noszą oni kapelusze, które kosztują 18 lub 20 polskich groszy. Zimą noszą najczęściej czapki, biedniejsi z otokiem z futra króliczego lub innego, które kosztują 18 groszy, a bogatsi z futrem lisim, które kosztują około 1 talara. Gdy byłem dzieckiem [Lepner żył w latach 1633-91 – przyp. aut.] widziałem, że latem i zimą nosili specjalny rodzaj czapek, wyrabianych z filcu, czarnych i krótkich tak, że ledwo okrywały uszy, z przodu i z tyłu rozciętych i wywiniętych, nazywali te czapki Majercken [magierki – ale pozostawiłem nazwę zapisaną w oryginale – przyp. aut.].

Jak widać opis Lepnera bardzo dobrze koresponduje z rycinami Praetoriusa z końca XVII w, które ukazują Litwinów w kapeluszach. Jednocześnie Lepner wspomina o czapkach z futrzanym otokiem, które widzimy na rycinie chłopa pruskiego z końca XVII w. Jednocześnie Lepner zauważa niezwykle ważną i ciekawą rzecz – zmianę mody chłopskiej. W jego dzieciństwie, a zatem w końcu lat 30-tych, początku 40-tych XVII w chłopi litewscy, zimą i latem nosili magierki. Dopiero później w drugiej połowie XVII w zastąpili je kapeluszami i czapkami. Podobną rzecz obserwujemy zresztą w całej Rzeczpospolitej, gdzie popularna w końcu XVI i początku XVII w magierka wraz z czasem powoli zanika. To pokazuje, że moda chłopska potrafiła nadążać za modą wyższych stanów.

Reasumując. Dla chłopa z końca XVI i pierwszej połowy XVII w odpowiednim nakryciem głowy będzie słomkowy kapelusz na lato, lub magierka. W przypadku chłopa ruskiego, także czapka sukienna z wąskim, najlepiej czarnym, barankowym otokiem, lub całkowicie barankowa. W przypadku chłopów z II połowy XVII w magierkę najlepiej zastąpić filcowym kapeluszem z rondem.

Rafał Szwelicki

1 komentarz:

  1. Zapomniałem że mam jeszcze 2 testamenty mieszczek - czapniczek. Zamieszczam poniżej pierwszy:
    Testament z K.M. Warty 1606 r:
    "Testamentum Reginae Woczachowna.[...] Potym zeznała że nie mam nic gotowych pieniędzy, tylko to com wziena zadatku 10 gr na czapnicze statki [...] Item zeznała, że statki wszystkie, przynależące do rzemiosła czapniczego przedała za kopę, prócz kociołka, który kociełek kosztował nieboszczyka, grzywnę jedną, na co wziena zadatku 10 gr. Item czapek magierek pół kopy wyprawnych, niewyprawnych pół kopy. Drugich na górze 20 pospolitych, tak grubych, jako i cienkich. Item kociełek do farbowania czapek wlepiony, panewek małych 3 starych [...] Item szaty i sprzęty domowe drobne legowała siostrzeńcom swym Sobierajom.[...]Za czapkę gr 4 [...] Item u Jachyma sukiennika [...] za wełnę gr 12 [...]"
    Drugi:
    K.M. Warty 1621 r:
    "Inwentarz rzeczy pozostałych po niegdy Reginie Poznańskiej matki swojej [...] Dwie miednicy mosiężne , jedna większa, a druga mniejsza. Panwie 3, dwie wielgie, trzecia mniejsza. Pościeli 4 poduszki bez poszewek, pierzinka 1 zwierzchnia z powłoką niedobrą, skrzynka szatna [...] Item myczka niedobra, muchajerowa. Item inderak szydzerzowy, stary, niedobry. Item czamarka czarnego sukna, niedobra. Item pieńków albo form obostronnych do robienia czapek 4. Item zieliaszko ręczne do prasowania, łokieć zielazny, siekany. Item faska z wiekiem na kształt wanienki. Item stół lipowy, na 4 łokcie długi. Stągiewka stara, zacieralna, bez wieka."
    Rafał Szwelicki

    OdpowiedzUsuń