Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Buty. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 września 2018

Alpargatas



Alpargatas  to obuwie znane u nas pod nazwą espadryli. Było to proste obuwie hiszpańskich chłopów i pielgrzymów – odpowiednik naszych kierpcy czy łapci z łyka lub słomy. Alpargatas było wykonywane na kilka sposobów. Podróżnicy i pielgrzymi przybywający do Hiszpanii najczęściej nosili takie wykonane przez zawodowców (powroźników), ze sznurów konopnych, lub z innych włókien roślinnych. Tak opisuje te obuwie jeden z niemieckich podróżników w 1533 r: "buty ze sznurka, dobre do chodzenia po górach, na lato i gdy jest mokro, wykonali dla nas w Hiszpanii powroźnicy."
Chłopi z kolei najczęściej wykonywali swoje własnoręcznie z trawy. Używano do tego materiału zwanego esparto - włókien ostnicy mocnej (Stipa tenacissima - zwana po hiszpańsku atocha) lub Lygeum spartum. Ostnica mocna to trawa ozdobna, którą można kupić w donicach i posadzić w ogrodzie. Czasem przemarza (tak stało się z moją).



Buty tego rodzaju szybko się zużywały, stąd niesamowitym szczęściem jest to, że jedna para zachowała się wśród rzeczy po Stephanie Praunie, który w 1571 r odbył pielgrzymkę do Santiago de Compostella i przywiózł takie buty na pamiątkę. Bazując na nich, oraz na wyszperanych informacjach wykonałem własne, proste alpargatas. Od oryginału różnią się mniej zabudowanym przodem. Tu można znaleźć więcej informacji i zdjęć alpargatas po Stephanie Praunie:



Jak wykonywano  tego typu obuwie? Potrzeba do niego sznurka konopnego, albo trawy esparto, grubej dratwy/sznurka do szycia, długiego szydła i zakrzywionej igły. W Polsce nie znalazłem odpowiednio długiego szydła – musi mieć kilkanaście centymetrów, tak żeby móc nim przeszyć całą podeszwę, użyłem więc zakrzywionej igły i przebijałem się w poprzek na 2-3 razy. Proces szycia długim szydłem znajdziecie w tym filmie:
Zanim jednak przystąpimy do szycia trzeba upleść ze sznurka lub trawy warkocze, które posłużą do wykonania podeszwy. Warkocze plecie się normalnie z 3 pasemek. W przypadku sznurka użyłem pasemek, z których każde składało się z 2 sznurków:



A tak wygląda warkocz z ostnicy:



Dla porównania – grubość obydwu:



Warkocz z ostnicy wykonałem z młodej, po zakupie. Było jej za mało na całe alpargatas i niestety nie przetrwała mroźnej zimy. Tak więc projekt wykonania espadryli z ostnicy upadł i musiałem zadowolić się takimi ze sznurka.

Po upleceniu i zszyciu podeszew trzeba wykonać górę. W oryginale najprawdopodobniej przebija się szydłem sznurki na wierzch i zapiętek, a następnie dodaje kilka poprzecznych, które usztywniają konstrukcję. Zaznaczyłem je na poniższym zdjęciu:



Alpargatas okazały się dość wygodne w użytkowaniu, szczególnie po długim chodzeniu w normalnych butach, w gorący dzień. Na deszcz bym ich jednak nie polecał – nasiąkają błyskawicznie. Może wykonane z trawy byłyby lepsze (zachowywałyby pewną izolację od podłoża i przyczepność, mimo wilgoci) ale to jeszcze przede mną do przetestowania. Tym niemniej jest to ciekawe obuwie obozowe (i nie tylko) dla odtwarzających hiszpańskich żołnierzy, pielgrzymów i chłopów od starożytności po XX w.

Rafał Szwelicki

piątek, 6 listopada 2015

"Wodery" w XVI i XVII w


Dziś kilka słów o butach rybackich. Od jakiegoś czasu zaprzątały one moja głowę a, że znalazłem ostatnio trochę materiałów na ich temat to skłoniło mnie to do napisania tego krótkiego artykuliku o siedemnastowiecznych woderach.

Wszystko zaczęło się od ilustracji z dzieła Stefana Falimirza „O ziołach y o moczy gich”. Jest to kompendium zawierające zielnik i opis zwierząt występujących w Rzeczpospolitej, wydane w 1534 r. Część spośród zwierząt jest ilustrowana. I tak przy węgorzu znajdujemy ilustrację rybaka, trzymającego tę rybę. Rybak ma na głowie kaptur i czapkę, krótki kaftan, a na nogach coś co wygląda na długie buty owiązane rzemieniami. Przypomniało mi to o innym przedstawieniu rybaka, z ilustracji pokazującej chałupę stelmacha. U niego również widać wysokie buty.

               

Podobne buty znajdujemy u rybaków na przedstawieniach z zachodniej Europy. Poniżej kilka przykładów z XVII wieku, z Anglii i Holandii:



Te ilustracje są bardziej szczegółowe. Widać na nich że mamy do czynienia z długimi za kolano, lub do pół uda butami. Mają doszyte długie, skórzane rzemienie, które oprócz ułatwienia przy wkładaniu mogły służyć do dowiązania butów do pasa lub obwiązania nogi, tak by nie spadały. Od butów jeździeckich różnią się płaską podeszwą bez obcasa – tak samo wygląda to w przypadku butów na polskich rycinach. Tak więc ikonografia potwierdza używanie długich butów przez rybaków. Nie były one stałym elementem wyposażenia rybaka – znam również przedstawienia rybaków w zwykłych, krótkich butach.

Tyle ikonografia, ale to nie wszystkie źródła. Buty rybackie wymieniane są też w tekstach. Trochę informacji dostarcza artykuł Stanisława Ciosa „Buty rybackie w XVI i XVII w”, z Przeglądu Rybackiego 6/2002. Jak pisze autor:

W wykazie podatków uchwalonych przez władze Dobrzynia w 1661 r. w dziale rzemiosła świeckie jako pierwsza figuruje pozycja:  "skórnie rybackie wielkie złotych trzy, skórnie jałowiczne wielkie nad kolana złotych dwa" (Lauda ..., 1887: 30).

I dalej:

W wykazie cen różnych artykułów w Krakowie w 1565 (Taryfa cen..., 1891: 9) figurują, również na samym początku listy, trzy pozycje: "skornie jałowicze dobre wielkie do pasa, nie mają być drożej przedane gr. 30; skornie jałowicze do kroku gr. 24; skornie jałowicze za koliana gr. 20". Podobny zapis jest w 1573 r.: "skórnie, czyIi buty wielkie do pasa, nie mają być drożej przedawane, jak tylko po gr. 30; skórnie jałowicze do kroku po gr. 24; skórnie jałowicze za kolana po gr. 24" (Niemcewicz, 1822: 458).

Jak widać mamy tu doczynienia z kilkoma rodzajami długich butów chłopskich. W pierwszym przypadku są to wyraźnie buty nazywane rybackie. Nie ma opisu ich długości, ale jeżeli porównamy proporcję cen tych butów do skórni za kolana (3 zł do 2  zł) to okaże się, że jest taka sama jak w przypadku proporcji „skórni wielkich do pasa” do skórni za kolana (30 gr do 20 gr). Można zatem domniemywać, że wspomniane w laudzie buty rybackie sięgały do pasa.

Nie wiadomo do czego służyły pozostałe długie buty. Skórnie czy buty za kolana są czasem wymieniane w inwentarzach, ale nie zawsze kontekst jest jasny. Wiadomo, że tego typu długie buty nosili też furmani (znajdujemy np. zapis „woźnicze skórznie do kroku” ).

Bardzo ciekawą informację znalazłem też w „Historii obuwia” Drążkowskiej. Cytuje ona zapis z epoki przytoczony przez Turnau i dotyczący butów rybackich:

Buty rybiarskie wodne, fałdami przeszywane od stopy aż do samego pasa na kształt ubiorów [czyli spodni – przyp. aut.], sznurem zawiązane mają być w pas, a tak rzemień wyprawny ma być, żeby od godziny do godziny na wodzie stojąc aby nie przeszły wodą sztychami.

Jak widać we wszystkich przypadkach teksty opisują podobne obuwie – wysokie do pasa i wiązane do niego sznurem czy rzemieniem. Potwierdzają zatem informacje, które pokazuje nam ikonografia. Buty rybackie miały płaskie podeszwy i były szyte tak by być wodoszczelne. Nie do końca wiem jak rozumieć informację o przeszywaniu fałdami. Być może chodzi o to, że w szwach mają być uszczelki (które są swego rodzaju fałdami ze złożonego na pół paska skóry). Jakiekolwiek inne przeszywanie/pikowanie etc. tylko dodaje dziur, którymi woda będzie dostawać się do wnętrza. Buty tego typu były też dodatkowo impregnowane. Udało mi się odnaleźć przepis z XVII w na impregnat do butów rybackich. Autor każe go rozprowadzić najpierw po skórze przed uszyciem z niej butów, a następnie drugi raz po ich uszyciu. Można też użyć go na już posiadane buty, ale nie będzie tak dobrze zabezpieczał jak w pierwszym przypadku. Przepisu pozwolę sobie nie zacytować, gdyż jak stwierdził autor „ta recepta jest warta więcej niż ta książka”. Może ma rację i zrobię na nim jakiś interes ;)


Rafał Szwelicki

piątek, 18 października 2013

Obuwie chłopskie

Moszyński w „Kulturze ludowej Słowian” pisze:

"Obuwie właściwe używane przez Słowian należy do czterech głównych rodzajów, a mianowicie składają się na nie: łapcie, drewniaki, chodaki (kierpce) i buty z cholewami"

Można polemizować na ile słowa te odnoszą się do dawnych (wczesnośredniowiecznych) Słowian. Jest to natomiast dość dobra klasyfikacja, którą przyjmę dalej i postaram się pokazać przykłady takiego obuwia w XVII wieku.

1. Łapcie
Łapcie to buty wykonane z kory lipowej, wiązowej, brzozowej lub łozowej (wierzbowej). Były one wyplatane techniką krzyżową. Zależnie od ułożenia splotu (zgodnie z osią stopy, lub pod kątem) dzieli się je na wschodnie i zachodnie. Poniżej rysunek z Moszyńskiego pokazujący różnice:


Łapcie były obuwiem bardzo nietrwałym – miały starczać na ledwie kilka dni. Jest to jednak obuwie bardzo szybkie do wykonania. Pracując ze znalezionym w Internecie poradnikiem, wykonałem model łapcia (pomniejszony, przy czym pomniejszenie dotyczyło szerokości taśm, a nie ilości splotów) w około godzinę. Myślę że sprawny wyplatacz był w stanie wykonać parę w godzinę – półtorej.

Poniżej przedstawienia łapci z XVII i XVIII w:



Wszystkie te przedstawienia łapcie podobne do tych w typie wschodnim opisywanych przez Moszyńskiego. Łapcie są niskie (na przedstawieniu chłopa z Tańca śmierci i jeńców spod Beresteczka nie mają one w ogóle boków, jedynie podeszwę i czub). Mają także prostokątny, płaski  czub.

2. Chodaki (kierpce)
Chodaki to obuwie wykonane z jednego kawałka skóry. Do wykonania najprostszych modeli potrzebny jest jedynie prostokątny fragment skóry i nóż. Nie potrzeba szydła, igły czy nici. Jak pisze Moszyński chodaki w ubiorze ludowym występowały głównie na południu (Bałkany, Polska południowa). W Polsce obszar ich występowania dość dobrze koreluje z osadnictwem wołoskim. Sporo odnaleziono pod Beresteczkiem, ale nie ma pewności czy to również nie pozostałości po powstańcach chłopskich pochodzących z rejonów gdzie sięgało osadnictwo wołoskie (Pokucie, Huculszczyzna). Tym bardziej, że i niektóre odnalezione pod Beresteczkiem przedmioty jak pasy czy łyżki również nosi ślady geometrycznego zdobnictwa zbliżonego do huculskiego.

Poniżej zbiorcza tablica przedstawiająca chodaki.



3. Drewniaki.
Drewniaki to obuwie wyrzeźbione z jednego kawałka drewna. Etnografia łączy je raczej z osadnictwem niemieckim i holenderski i to późnym XVIII-XIX wiecznym. Występują zatem na Śląsku i okolicach, oraz na Pomorzu. Jednak jak pokazuje przedstawienie z kościoła w Tarłowie drewniaki mogły być też znane i używane już w XVII wieku w Polsce. Być może należy to wiązać ze wcześniejszym osadnictwem holenderskim (a to rozpoczęło się już w XVI w), albo prezentowane buty to nie chodaki (bardzo podobne, tylko czerwone ma postać w głębi).



4. Buty z cholewami.
Zapewne bogatsi chłopi nosili też wysokie, skórzane buty. Poniżej przedstawienie ludzi w wysokich butach. Jak widać wszystkie są dość podobne do tych spod Beresteczka – niezbyt wysokie (czasem do pół łydki), na płaskiej podeszwie (być może podkutej jak w znaleziskach beresteckich).



Powszechne używanie butów potwierdza Werdum:

Na wsi noszą mężczyźni i kobiety zimą i latem buty, mieszczanki zaś latem także trzewiki.

Zimą nie stosowano skarpet tylko słomę:

Choćby był mróz najsilniejszy, obwijają prości ludzie nogi rano w trochę słomy i wciągają na to buty i tak wytrwają przez cały dzień w takim mrozie.

Dzieci otrzymywały buty gdy już mogły pracować w polu:

Dzieci w Polsce biegają albo zupełnie nago, albo tylko w koszuli, aż dorosną tak, że na polu pracować mogą; wtedy dają im za całe ubranie sukmanę i parę butów.

5. Wnioski
Na podstawie zgromadzonego materiału i wiedzy etnograficznej można uznać, że dla chłopa z centralnej Polski z XVII w dobrym obuwiem będą łapcie z łyka. Odtwarzający chłopów z Polski południowej powinni sięgnąć po skórzane chodaki (szczególnie dla rejonów podgórskich będzie to wskazane). Jak pokazuje przedstawienie z Tarłowa drewniaki prawdopodobnie nie będą jakoś bardzo nie na miejscu, choć starałbym się je ograniczyć. Wysokie buty na płaskiej podeszwie również nie będą od rzeczy szczególnie u postaci trochę zamożniejszych chłopów, kleru wiejskiego czy mieszczan.

Wkrótce przedstawimy poradnik nt. wykonania własnoręcznie skórzanych chodaków.

Rafał Szwelicki