Alpargatas to obuwie znane u nas pod nazwą espadryli.
Było to proste obuwie hiszpańskich chłopów i pielgrzymów – odpowiednik naszych
kierpcy czy łapci z łyka lub słomy. Alpargatas było wykonywane na kilka
sposobów. Podróżnicy i pielgrzymi przybywający do Hiszpanii najczęściej nosili
takie wykonane przez zawodowców (powroźników), ze sznurów konopnych, lub z
innych włókien roślinnych. Tak opisuje te obuwie jeden z niemieckich podróżników
w 1533 r: "buty ze sznurka, dobre do chodzenia po górach, na lato i gdy
jest mokro, wykonali dla nas w Hiszpanii powroźnicy."
Chłopi z kolei najczęściej
wykonywali swoje własnoręcznie z trawy. Używano do tego materiału zwanego
esparto - włókien ostnicy mocnej (Stipa tenacissima - zwana po hiszpańsku
atocha) lub Lygeum spartum. Ostnica mocna to trawa ozdobna, którą można kupić w
donicach i posadzić w ogrodzie. Czasem przemarza (tak stało się z moją).
Buty tego rodzaju szybko się zużywały, stąd niesamowitym szczęściem jest to, że jedna para zachowała się wśród rzeczy po Stephanie Praunie, który w 1571 r odbył pielgrzymkę do Santiago de Compostella i przywiózł takie buty na pamiątkę. Bazując na nich, oraz na wyszperanych informacjach wykonałem własne, proste alpargatas. Od oryginału różnią się mniej zabudowanym przodem. Tu można znaleźć więcej informacji i zdjęć alpargatas po Stephanie Praunie:
Jak wykonywano tego typu obuwie? Potrzeba do niego sznurka
konopnego, albo trawy esparto, grubej dratwy/sznurka do szycia, długiego szydła
i zakrzywionej igły. W Polsce nie znalazłem odpowiednio długiego szydła – musi
mieć kilkanaście centymetrów, tak żeby móc nim przeszyć całą podeszwę, użyłem
więc zakrzywionej igły i przebijałem się w poprzek na 2-3 razy. Proces szycia
długim szydłem znajdziecie w tym filmie:
Zanim jednak przystąpimy do szycia
trzeba upleść ze sznurka lub trawy warkocze, które posłużą do wykonania
podeszwy. Warkocze plecie się normalnie z 3 pasemek. W przypadku sznurka użyłem
pasemek, z których każde składało się z 2 sznurków:
A tak wygląda warkocz z ostnicy:
Dla porównania – grubość obydwu:
Warkocz z ostnicy wykonałem z
młodej, po zakupie. Było jej za mało na całe alpargatas i niestety nie
przetrwała mroźnej zimy. Tak więc projekt wykonania espadryli z ostnicy upadł i
musiałem zadowolić się takimi ze sznurka.
Po upleceniu i zszyciu podeszew
trzeba wykonać górę. W oryginale najprawdopodobniej przebija się szydłem
sznurki na wierzch i zapiętek, a następnie dodaje kilka poprzecznych, które
usztywniają konstrukcję. Zaznaczyłem je na poniższym zdjęciu:
Alpargatas okazały się dość
wygodne w użytkowaniu, szczególnie po długim chodzeniu w normalnych butach, w
gorący dzień. Na deszcz bym ich jednak nie polecał – nasiąkają błyskawicznie.
Może wykonane z trawy byłyby lepsze (zachowywałyby pewną izolację od podłoża i
przyczepność, mimo wilgoci) ale to jeszcze przede mną do przetestowania. Tym
niemniej jest to ciekawe obuwie obozowe (i nie tylko) dla odtwarzających
hiszpańskich żołnierzy, pielgrzymów i chłopów od starożytności po XX w.
Rafał Szwelicki



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz