Dziś kilka słów o butach
rybackich. Od jakiegoś czasu zaprzątały one moja głowę a, że znalazłem ostatnio
trochę materiałów na ich temat to skłoniło mnie to do napisania tego krótkiego
artykuliku o siedemnastowiecznych woderach.
Wszystko zaczęło się od
ilustracji z dzieła Stefana Falimirza „O ziołach y o moczy gich”. Jest to
kompendium zawierające zielnik i opis zwierząt występujących w Rzeczpospolitej,
wydane w 1534 r. Część spośród zwierząt jest ilustrowana. I tak przy węgorzu znajdujemy
ilustrację rybaka, trzymającego tę rybę. Rybak ma na głowie kaptur i czapkę,
krótki kaftan, a na nogach coś co wygląda na długie buty owiązane rzemieniami.
Przypomniało mi to o innym przedstawieniu rybaka, z ilustracji pokazującej
chałupę stelmacha. U niego również widać wysokie buty.
Podobne buty znajdujemy u rybaków
na przedstawieniach z zachodniej Europy. Poniżej kilka przykładów z XVII wieku,
z Anglii i Holandii:
Te ilustracje są bardziej
szczegółowe. Widać na nich że mamy do czynienia z długimi za kolano, lub do pół
uda butami. Mają doszyte długie, skórzane rzemienie, które oprócz ułatwienia
przy wkładaniu mogły służyć do dowiązania butów do pasa lub obwiązania nogi,
tak by nie spadały. Od butów jeździeckich różnią się płaską podeszwą bez obcasa
– tak samo wygląda to w przypadku butów na polskich rycinach. Tak więc
ikonografia potwierdza używanie długich butów przez rybaków. Nie były one
stałym elementem wyposażenia rybaka – znam również przedstawienia rybaków w
zwykłych, krótkich butach.
Tyle ikonografia, ale to nie
wszystkie źródła. Buty rybackie wymieniane są też w tekstach. Trochę informacji
dostarcza artykuł Stanisława Ciosa „Buty rybackie w XVI i XVII w”, z Przeglądu
Rybackiego 6/2002. Jak pisze autor:
W wykazie podatków
uchwalonych przez władze Dobrzynia w 1661 r. w dziale rzemiosła świeckie jako
pierwsza figuruje pozycja: "skórnie
rybackie wielkie złotych trzy, skórnie jałowiczne wielkie nad kolana złotych
dwa" (Lauda ..., 1887: 30).
I dalej:
W wykazie cen różnych artykułów w Krakowie w 1565 (Taryfa cen..., 1891: 9) figurują, również na samym
początku listy, trzy pozycje: "skornie jałowicze dobre wielkie do pasa,
nie mają być drożej przedane gr. 30; skornie jałowicze do kroku gr. 24; skornie
jałowicze za koliana gr. 20". Podobny zapis jest w 1573 r.: "skórnie,
czyIi buty wielkie do pasa, nie mają być drożej przedawane, jak tylko po gr.
30; skórnie jałowicze do kroku po gr. 24; skórnie jałowicze za kolana po gr.
24" (Niemcewicz, 1822: 458).
Jak widać mamy tu
doczynienia z kilkoma rodzajami długich butów chłopskich. W pierwszym przypadku
są to wyraźnie buty nazywane rybackie. Nie ma opisu ich długości, ale jeżeli
porównamy proporcję cen tych butów do skórni za kolana (3 zł do 2 zł) to okaże się, że jest taka sama jak w
przypadku proporcji „skórni wielkich do pasa” do skórni za kolana (30 gr do 20
gr). Można zatem domniemywać, że wspomniane w laudzie buty rybackie sięgały do
pasa.
Nie wiadomo do czego
służyły pozostałe długie buty. Skórnie czy buty za kolana są czasem wymieniane
w inwentarzach, ale nie zawsze kontekst jest jasny. Wiadomo, że tego typu długie
buty nosili też furmani (znajdujemy np. zapis „woźnicze skórznie do kroku” ).
Bardzo ciekawą
informację znalazłem też w „Historii obuwia” Drążkowskiej. Cytuje ona zapis z
epoki przytoczony przez Turnau i dotyczący butów rybackich:
Buty rybiarskie
wodne, fałdami przeszywane od stopy aż do samego pasa na kształt ubiorów [czyli
spodni – przyp. aut.], sznurem zawiązane
mają być w pas, a tak rzemień wyprawny ma być, żeby od godziny do godziny na
wodzie stojąc aby nie przeszły wodą sztychami.
Jak widać we wszystkich
przypadkach teksty opisują podobne obuwie – wysokie do pasa i wiązane do niego
sznurem czy rzemieniem. Potwierdzają zatem informacje, które pokazuje nam
ikonografia. Buty rybackie miały płaskie podeszwy i były szyte tak by być
wodoszczelne. Nie do końca wiem jak rozumieć informację o przeszywaniu fałdami.
Być może chodzi o to, że w szwach mają być uszczelki (które są swego rodzaju
fałdami ze złożonego na pół paska skóry). Jakiekolwiek inne przeszywanie/pikowanie
etc. tylko dodaje dziur, którymi woda będzie dostawać się do
wnętrza. Buty tego typu były też dodatkowo impregnowane. Udało mi się odnaleźć
przepis z XVII w na impregnat do butów rybackich. Autor każe go rozprowadzić
najpierw po skórze przed uszyciem z niej butów, a następnie drugi raz po ich
uszyciu. Można też użyć go na już posiadane buty, ale nie będzie tak dobrze zabezpieczał
jak w pierwszym przypadku. Przepisu pozwolę sobie nie zacytować, gdyż jak
stwierdził autor „ta recepta jest warta więcej niż ta książka”. Może ma rację i zrobię na nim jakiś interes ;)
Rafał Szwelicki


Chciałbym zauważyć, że np, Beham pokazuje wysokie buty na chłopach w XVI w kontekście mało rybackim...
OdpowiedzUsuńPodobne znajdujemy też w przedstawieniach chłopów z terenów Rzeczpospolitej z XVI w, ale te co znam są krótsze - do kolan. Mogą to być wymieniane w tekstach "skórnie jałowiczne za kolana".Potwierdzałaby to taksa województwa kaliskiego z 1633 r, w której znajdujemy: "buty wielkie chłopskie za kolana".
OdpowiedzUsuńTe u Behama też są do kolan, ale odgięte w ten sposób, że całościowo raczej wyższe:
OdpowiedzUsuńhttp://guideimg.alibaba.com/images/shop/107/03/13/0/a-young-peasant-holding-a-jar-poster-print-by-hans-sebald-beham-14-x-24_4230320.jpg