piątek, 6 listopada 2015

"Wodery" w XVI i XVII w


Dziś kilka słów o butach rybackich. Od jakiegoś czasu zaprzątały one moja głowę a, że znalazłem ostatnio trochę materiałów na ich temat to skłoniło mnie to do napisania tego krótkiego artykuliku o siedemnastowiecznych woderach.

Wszystko zaczęło się od ilustracji z dzieła Stefana Falimirza „O ziołach y o moczy gich”. Jest to kompendium zawierające zielnik i opis zwierząt występujących w Rzeczpospolitej, wydane w 1534 r. Część spośród zwierząt jest ilustrowana. I tak przy węgorzu znajdujemy ilustrację rybaka, trzymającego tę rybę. Rybak ma na głowie kaptur i czapkę, krótki kaftan, a na nogach coś co wygląda na długie buty owiązane rzemieniami. Przypomniało mi to o innym przedstawieniu rybaka, z ilustracji pokazującej chałupę stelmacha. U niego również widać wysokie buty.

               

Podobne buty znajdujemy u rybaków na przedstawieniach z zachodniej Europy. Poniżej kilka przykładów z XVII wieku, z Anglii i Holandii:



Te ilustracje są bardziej szczegółowe. Widać na nich że mamy do czynienia z długimi za kolano, lub do pół uda butami. Mają doszyte długie, skórzane rzemienie, które oprócz ułatwienia przy wkładaniu mogły służyć do dowiązania butów do pasa lub obwiązania nogi, tak by nie spadały. Od butów jeździeckich różnią się płaską podeszwą bez obcasa – tak samo wygląda to w przypadku butów na polskich rycinach. Tak więc ikonografia potwierdza używanie długich butów przez rybaków. Nie były one stałym elementem wyposażenia rybaka – znam również przedstawienia rybaków w zwykłych, krótkich butach.

Tyle ikonografia, ale to nie wszystkie źródła. Buty rybackie wymieniane są też w tekstach. Trochę informacji dostarcza artykuł Stanisława Ciosa „Buty rybackie w XVI i XVII w”, z Przeglądu Rybackiego 6/2002. Jak pisze autor:

W wykazie podatków uchwalonych przez władze Dobrzynia w 1661 r. w dziale rzemiosła świeckie jako pierwsza figuruje pozycja:  "skórnie rybackie wielkie złotych trzy, skórnie jałowiczne wielkie nad kolana złotych dwa" (Lauda ..., 1887: 30).

I dalej:

W wykazie cen różnych artykułów w Krakowie w 1565 (Taryfa cen..., 1891: 9) figurują, również na samym początku listy, trzy pozycje: "skornie jałowicze dobre wielkie do pasa, nie mają być drożej przedane gr. 30; skornie jałowicze do kroku gr. 24; skornie jałowicze za koliana gr. 20". Podobny zapis jest w 1573 r.: "skórnie, czyIi buty wielkie do pasa, nie mają być drożej przedawane, jak tylko po gr. 30; skórnie jałowicze do kroku po gr. 24; skórnie jałowicze za kolana po gr. 24" (Niemcewicz, 1822: 458).

Jak widać mamy tu doczynienia z kilkoma rodzajami długich butów chłopskich. W pierwszym przypadku są to wyraźnie buty nazywane rybackie. Nie ma opisu ich długości, ale jeżeli porównamy proporcję cen tych butów do skórni za kolana (3 zł do 2  zł) to okaże się, że jest taka sama jak w przypadku proporcji „skórni wielkich do pasa” do skórni za kolana (30 gr do 20 gr). Można zatem domniemywać, że wspomniane w laudzie buty rybackie sięgały do pasa.

Nie wiadomo do czego służyły pozostałe długie buty. Skórnie czy buty za kolana są czasem wymieniane w inwentarzach, ale nie zawsze kontekst jest jasny. Wiadomo, że tego typu długie buty nosili też furmani (znajdujemy np. zapis „woźnicze skórznie do kroku” ).

Bardzo ciekawą informację znalazłem też w „Historii obuwia” Drążkowskiej. Cytuje ona zapis z epoki przytoczony przez Turnau i dotyczący butów rybackich:

Buty rybiarskie wodne, fałdami przeszywane od stopy aż do samego pasa na kształt ubiorów [czyli spodni – przyp. aut.], sznurem zawiązane mają być w pas, a tak rzemień wyprawny ma być, żeby od godziny do godziny na wodzie stojąc aby nie przeszły wodą sztychami.

Jak widać we wszystkich przypadkach teksty opisują podobne obuwie – wysokie do pasa i wiązane do niego sznurem czy rzemieniem. Potwierdzają zatem informacje, które pokazuje nam ikonografia. Buty rybackie miały płaskie podeszwy i były szyte tak by być wodoszczelne. Nie do końca wiem jak rozumieć informację o przeszywaniu fałdami. Być może chodzi o to, że w szwach mają być uszczelki (które są swego rodzaju fałdami ze złożonego na pół paska skóry). Jakiekolwiek inne przeszywanie/pikowanie etc. tylko dodaje dziur, którymi woda będzie dostawać się do wnętrza. Buty tego typu były też dodatkowo impregnowane. Udało mi się odnaleźć przepis z XVII w na impregnat do butów rybackich. Autor każe go rozprowadzić najpierw po skórze przed uszyciem z niej butów, a następnie drugi raz po ich uszyciu. Można też użyć go na już posiadane buty, ale nie będzie tak dobrze zabezpieczał jak w pierwszym przypadku. Przepisu pozwolę sobie nie zacytować, gdyż jak stwierdził autor „ta recepta jest warta więcej niż ta książka”. Może ma rację i zrobię na nim jakiś interes ;)


Rafał Szwelicki

3 komentarze:

  1. Chciałbym zauważyć, że np, Beham pokazuje wysokie buty na chłopach w XVI w kontekście mało rybackim...

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobne znajdujemy też w przedstawieniach chłopów z terenów Rzeczpospolitej z XVI w, ale te co znam są krótsze - do kolan. Mogą to być wymieniane w tekstach "skórnie jałowiczne za kolana".Potwierdzałaby to taksa województwa kaliskiego z 1633 r, w której znajdujemy: "buty wielkie chłopskie za kolana".

    OdpowiedzUsuń
  3. Te u Behama też są do kolan, ale odgięte w ten sposób, że całościowo raczej wyższe:
    http://guideimg.alibaba.com/images/shop/107/03/13/0/a-young-peasant-holding-a-jar-poster-print-by-hans-sebald-beham-14-x-24_4230320.jpg

    OdpowiedzUsuń