Dziś kontynuujemy wpisy o
ubiorach kobiecych. Opisywałem już koszule, teraz czas na kolejne elementy
garderoby. I tu zaczynają się pojawiać spore regionalne różnice. O ile krój
przyramkowy koszul kobiecych był wspólny dla większości obszaru Rzeczpospolitej
(i nie tylko), to nie koniecznie będzie tak z pozostałymi elementami ubioru.
Dziś opiszę specyficzny rodzaj „kiecki”.
Czy może raczej jej przodka. A jest nim zestaw dwóch zapasek - jednej noszonej
z tyłu a drugiej z przodu. Na początek oddaję głos Moszyńskiemu. Jako że tekst
jest dość długi wrzucam skan:
Podobnie o tym elemencie ubioru
pisze w opisie wystawy w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej jej kurator - Elżbieta
Teresa Filip:
Na uwagę zasługują także prezentowane na wystawie stroje Górali
śląskich, do dzisiaj w dużej mierze wykonywane z samodziałowego płótna i sukna
[…]. W stroju Góralki uwagę zwraca brak spódnicy – zamiast niej zakładały
kobiety dwie zapaski – tylną, którą stanowił obszerny, gęsto marszczony
płócienny fortuch i przednią – fortuszek. Początkowo był to tzw. modrzyniec, drukowany
ręcznie techniką batikową, później zastąpił go fortuszek z jedwabnego
adamaszku.
Etnografowie uważają
tego typu ubiór za pierwotną formę kobiecego przyodziewku. Z jego
rozpowszechnienia wyciągają wniosek, iż był to dawny strój słowiańskich kobiet.
Trudno mi określić jak sprawa się miała we wczesnym średniowieczu, ale dla XVII
w taki strój znajduje potwierdzenie w ikonografii.
Na początek przyjrzyjmy się
rejonowi Pokucia. Teren ten zamieszkują Huculi – swoista wołosko-rusińska
mieszanka. Do tradycyjnego ubioru kobiet huculskich należały noszone latem 2
zapaski - przednia i tylna. Są to proste, raczej nie marszczone w pasie płaty
materiału, tkane w drobny kolorowy wzór:
Podobne stroje w latach 30-tych
XIX wieku uwiecznił na swoich akwarelach Kielisiński. Nawet wzornictwo i
kolorystyka uległy niewielkim zmianom:
Tradycja ta sięga jednak dalej. Nie
mam co prawda przedstawień wcześniejszych z obszaru Korony, jednak
ten typ ubioru odnajdujemy na Węgrzech. Na akwarelach z początku XVIII i końca
XVII w widzimy wołoskie chłopki noszące 2 zapaski. Różni je zdobnictwo – są tkane
w proste pasy a nie tak drobne i kolorowe wzory jak zapaski huculskie:
Podobną tradycję można
prześledzić na Słowacji. Tam elementem stroju ludowego jest szeroka zapaska,
prawie spódnica. Okrywa ona niemal całkowicie nogi, pozostawiając tylko wąską
przerwę z przodu, która była zasłaniana przez fartuch. Wydaje się że taki strój
może mieć kobieta przedstawiona na rycinie Hollara i podpisana Mulier
Matrisana. Prawdopodobnie chodzi o kobietę z rejonu Matry (pasma górskiego na
pograniczu słowacko-węgierskim). Uważam, że jej strój można interpretować
następująco:
Tak jak pisze Moszyński, podobny
ubiór odnajdujemy na Litwie. Pisze o tym Praetorius:
Podbrzusze zakrywają im dwie kapy [Decken] tkane w czerwone i białe
pasy, które okrywają je z obu stron, aż do stóp, które są częściowo tkane
wielokolorową nicią, a częściowo na wszelkie sposoby wyszywane.
Do tego opisu pasuje kilkakrotnie wrzucane przez mnie przedstawienie Litwinki w dziele Leppnera:
Widać na nim, że kobieta ma dwie
zapaski – jedną szerszą okrywającą pośladki i biodra, a drugą węższą z przodu.
Niestety opis samego Lepnera nie jest w tym miejscu zbyt pomocny. Wydaje mi
się, że opisuje on drugą z przedstawionych postaci (która najwyraźniej posiada
prostą spódnicę, a nie 2 zapaski).
Podsumowując. Dwie zapaski
znajdujemy w XVII w na obszarze Karpat, zarówno na Węgrzech, jak i Słowacji – wszędzie tam gdzie sięgały wpływy wołoskie. Możemy zatem rozszerzyć to o inne obszary wpływów wołoskich - Pokucie, Ruś Czerwoną, czy południową Małopolskę. Tak jak pisze
Moszyński znajdujemy je także na Litwie. Nie znalazłem jednak ich śladu na
innych wskazanych przez niego terenach (co nie znaczy, że tam nie występowały).
Zapaski takie mają zawsze bardzo podobną konstrukcję. Są to dwa płaty
materiału, raczej nie marszczone w pasie (to wydaje się być późniejsza cecha).
Płaty te mają przyszyte taśmy, służące do wiązania. Widziałem gdzieś
rekonstrukcję takich zapasek, gdzie obie były wiązane ze sobą. Jednak w
przypadku znanych mi z etnografii egzemplarzy nigdy nie spotkałem się z takim rozwiązaniem.
Ludowe zapaski zakładano po kolei. Najpierw zakładano tylną i przewiązywano w
pasie z przodu, a następnie zakładano przednią i zawiązywano z tyłu. Taka też rekonstrukcja wydaje mi się być najwłaściwszą i najbardziej oddającą to co przedstawia ikonografia.
Rafał Szwelicki
Rafał Szwelicki






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz