niedziela, 23 listopada 2014

Podwójna zapaska

Dziś kontynuujemy wpisy o ubiorach kobiecych. Opisywałem już koszule, teraz czas na kolejne elementy garderoby. I tu zaczynają się pojawiać spore regionalne różnice. O ile krój przyramkowy koszul kobiecych był wspólny dla większości obszaru Rzeczpospolitej (i nie tylko), to nie koniecznie będzie tak z pozostałymi elementami ubioru.

Dziś opiszę specyficzny rodzaj „kiecki”. Czy może raczej jej przodka. A jest nim zestaw dwóch zapasek - jednej noszonej z tyłu a drugiej z przodu. Na początek oddaję głos Moszyńskiemu. Jako że tekst jest dość długi wrzucam skan:



Podobnie o tym elemencie ubioru pisze w opisie wystawy w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej jej kurator - Elżbieta Teresa Filip:

Na uwagę zasługują także prezentowane na wystawie stroje Górali śląskich, do dzisiaj w dużej mierze wykonywane z samodziałowego płótna i sukna […]. W stroju Góralki uwagę zwraca brak spódnicy – zamiast niej zakładały kobiety dwie zapaski – tylną, którą stanowił obszerny, gęsto marszczony płócienny fortuch i przednią – fortuszek. Początkowo był to tzw. modrzyniec, drukowany ręcznie techniką batikową, później zastąpił go fortuszek z jedwabnego adamaszku.

Etnografowie uważają tego typu ubiór za pierwotną formę kobiecego przyodziewku. Z jego rozpowszechnienia wyciągają wniosek, iż był to dawny strój słowiańskich kobiet. Trudno mi określić jak sprawa się miała we wczesnym średniowieczu, ale dla XVII w taki strój znajduje potwierdzenie w ikonografii.

Na początek przyjrzyjmy się rejonowi Pokucia. Teren ten zamieszkują Huculi – swoista wołosko-rusińska mieszanka. Do tradycyjnego ubioru kobiet huculskich należały noszone latem 2 zapaski - przednia i tylna. Są to proste, raczej nie marszczone w pasie płaty materiału, tkane w drobny kolorowy wzór:



Podobne stroje w latach 30-tych XIX wieku uwiecznił na swoich akwarelach Kielisiński. Nawet wzornictwo i kolorystyka uległy niewielkim zmianom:


Tradycja ta sięga jednak dalej. Nie mam co prawda przedstawień wcześniejszych z obszaru Korony, jednak ten typ ubioru odnajdujemy na Węgrzech. Na akwarelach z początku XVIII i końca XVII w widzimy wołoskie chłopki noszące 2 zapaski. Różni je zdobnictwo – są tkane w proste pasy a nie tak drobne i kolorowe wzory jak zapaski huculskie:



Podobną tradycję można prześledzić na Słowacji. Tam elementem stroju ludowego jest szeroka zapaska, prawie spódnica. Okrywa ona niemal całkowicie nogi, pozostawiając tylko wąską przerwę z przodu, która była zasłaniana przez fartuch. Wydaje się że taki strój może mieć kobieta przedstawiona na rycinie Hollara i podpisana Mulier Matrisana. Prawdopodobnie chodzi o kobietę z rejonu Matry (pasma górskiego na pograniczu słowacko-węgierskim). Uważam, że jej strój można interpretować następująco:



Tak jak pisze Moszyński, podobny ubiór odnajdujemy na Litwie. Pisze o tym Praetorius:

Podbrzusze zakrywają im dwie kapy [Decken] tkane w czerwone i białe pasy, które okrywają je z obu stron, aż do stóp, które są częściowo tkane wielokolorową nicią, a częściowo na wszelkie sposoby wyszywane.

Do tego opisu pasuje kilkakrotnie wrzucane przez mnie przedstawienie Litwinki w dziele Leppnera:



Widać na nim, że kobieta ma dwie zapaski – jedną szerszą okrywającą pośladki i biodra, a drugą węższą z przodu. Niestety opis samego Lepnera nie jest w tym miejscu zbyt pomocny. Wydaje mi się, że opisuje on drugą z przedstawionych postaci (która najwyraźniej posiada prostą spódnicę, a nie 2 zapaski).


Podsumowując. Dwie zapaski znajdujemy w XVII w na obszarze Karpat, zarówno na Węgrzech, jak i Słowacji – wszędzie tam gdzie sięgały wpływy wołoskie. Możemy zatem rozszerzyć to o inne obszary wpływów wołoskich - Pokucie, Ruś Czerwoną, czy południową Małopolskę. Tak jak pisze Moszyński znajdujemy je także na Litwie. Nie znalazłem jednak ich śladu na innych wskazanych przez niego terenach (co nie znaczy, że tam nie występowały). Zapaski takie mają zawsze bardzo podobną konstrukcję. Są to dwa płaty materiału, raczej nie marszczone w pasie (to wydaje się być późniejsza cecha). Płaty te mają przyszyte taśmy, służące do wiązania. Widziałem gdzieś rekonstrukcję takich zapasek, gdzie obie były wiązane ze sobą. Jednak w przypadku znanych mi z etnografii egzemplarzy nigdy nie spotkałem się z takim rozwiązaniem. Ludowe zapaski zakładano po kolei. Najpierw zakładano tylną i przewiązywano w pasie z przodu, a następnie zakładano przednią i zawiązywano z tyłu. Taka też rekonstrukcja wydaje mi się być najwłaściwszą i najbardziej oddającą to co przedstawia ikonografia.

Rafał Szwelicki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz