Dziś wpis o bardzo starym i
prostym typie spódnicy noszonym przez Litwinki. Strój ten tak opisuje Theodor
Lepner:
Zamiast spódnicy [dosłownie Schürze – fartucha] noszą mężatki i panny,
zimą i latem płachty [Decken], które same z uprzędzonej wełny, na czerwono,
niebiesko, biało i żółto ufarbowanej, tkają w jakieś/pewne paski [gewissen
Striche] i nazywają je Marginnai.
Są one na 7 łokci długie i na 6 ćwierci [Viertel] szerokie.
Ich dwie krawędzie są zszyte ze sobą, a następnie [są one] owijane
wokół bioder i u góry przewiązywane za pomocą szerokiej na 1 palec i długiej na
2 łokcie krajki (którą same robią z czerwonej i białej wełnianej przędzy).*
Tekst jest dość skomplikowany i wymaga
pewnych wyjaśnień. Po pierwsze Lepner pisze, że Litwinki noszą płachty zamiast
fartuchów (Schürze) a nie spódnic.
Może to wynikać z tego, że po niemiecku spódnica to der Rock, ale Lepner tym słowem nazywa kurtki, sukmany i inną
odzież wierzchnią służącą do okrycia tułowia i ramion. To trochę jak ze słowem
suknia, które w XVII w oznaczać mogło także żupan czy delię. Po drugie w
dalszej części tekstu fartuchy wyraźnie nazywa Schurz Tücher. Tak więc w cytowanym tekście chodzi raczej o
spódnice. Lepner wskazuje też, że nie są to zwyczajne spódnice znane ze stroju
zachodniego i nazywa je płachtami (Decken).
To bardzo ciekawe i trafne określenie. W etnografii występują szerokie zapaski
używane zamiast spódnic i określane tym właśnie słowem. Żeby nie być
gołosłownych fragment z Moszyńskiego:
Dalej mamy informację o gewissen Striche – jakichś/pewnych
paskach. Trudno mi to dobrze przetłumaczyć. Gewissen oznacza coś co jest, ale
nie jest dokońca sprecyzowane, lub też pewną zauważalną, ale nie przesadnie
wielką ilość:
W tym zdaniu może oznaczać, że
owe płachty były tkane w paski, ale nie było ich za wiele. Czyli na tkaninie o
jakimś dominujacym kolorze tła znajdował się wzór z pojedynczych, kolorowych
pasków, być może tworzących kratę (co sugeruje ikonografia), ale tkanina nie
składała się z samych pasków (jak np. łowicki pasiak).
Spódnice te nazywano Marginnai. Słowo to pochodzi
najprawdopodobniej od sława margas,
które ma wiele znaczeń. Generalnie oznacza, że coś jest pstrokate, nakrapiane,
lub ewentualnie pasiaste:
Marginnai byłyby zatem
odpowiednikiem naszych pasiaków tyle, że ciężko je jednym słowem nazwać (można
by je nazwać pstrokacze, albo nakrapiaki – to oczywiście żartobliwe neologizmy
utworzone na podobnej zasadzie jak słowo pasiak wywodzi się od pasiastej
tkaniny). Jak taka tkanina mogła wyglądać – poniżej rysunek z Lepnera i dla
porównania rekonstrukcja podobnej tkaniny ze średniowiecznej Łotwy, oraz z
ikonografii XVIII wiecznej:
Kolejna informacja to rozmiar
owych płacht – 7 łokci na 6 ćwierci daje ok. 420 na 90 cm. Są to wymiary
zbliżone do ludowych spódnic litewskich, które mają ok. 3,5-4 m obwodu.
Wreszcie ostatni akapit informuje
nas o sposobie noszenia tychże płacht. Były one zszywane jedną krawędzią (co da
nam formę przestronnej tuby), a następnie zakładane i przepasywane krajką. To
odróżnia je od normalnych spódnic. Te w XVII wieku były przyszywane do paska
tkaniny, lub do stanika (zwanego w tekstach z epoki opleczkiem). Tu mamy do
czynienia z dużo starszą, wręcz pierwotną formą spódnicy. Analogie można
znaleźć 3000 lat wcześniej w Danii. Tam, w Borum Eshøj, w pochówku datowanym na
rok 1350 p.n.e. odnaleziono kobietę odzianą w podobną spódnicę. Są co prawda
pewne wątpliwości (brak rysunków in situ),
ale sposób noszenia spódnicy rekonstruuje się następująco:
Na planszy umieściłem również dwa
przedstawienia polskich plebejek (chłopek lub służących). Być może noszą
one podobne spódnice – ściągnięte w pasie i wywinięte, ale nie jestem tego
pewien. Niestety nie znam zapisków etnograficznych, które potwierdzałyby takie
spódnice u polskich chłopek. Jeżeli ktoś z czytelników zna takie przykłady
proszę o komentarz.
Dość ciekawa jest też informacja
o krajkach, którymi te spódnice przepasywano. Do tej pory na Litwie i Łotwie
elementem stroju ludowego jest pas tkany bardzo często z czerwonej i białej
przędzy. Mam o tym trochę informacji, więc za jakiś czas postaram się przygotować
krótki wpis o tych krajkach.
Podsumowując – dla osoby
odtwarzającej litewską chłopkę kolejnym po podwójnej zapasce pomysłem na
spódnicę może być taka własnie prosta tuba z tkaniny, przewiązana w pasie
tekstylną krajką. Niestety brak mi na razie potwierdzenia by tego typu
archaiczna spódnica zachowała się w chłopskim ubiorze w innych regionach
Rzeczpospolitej. Jak zwykle – wszelkie uwagi i komentarze mile widziane.
Rafał Szwelicki
* Tekst jest dość trudny, podaję
więc oryginał (z uwspółcześnioną pisownią):
Anstatt der Schürze tragen die Weiber und Magde Winter und Sommer Decken, welche sie selbst von gesponnen wollen Garn, so roth, blau, weiss und gelb gefarbt wird, mit gewissen Strichen gewerken haben, und ihnen Marginnai gennant werden.
Diese sind 7 ellen lang und 6 viertel breit.
Von diesen wird ein Ende zusammen genäht, und nachmals um den Leib gewickelt, und oben mit einer eines Fingers breiten und zwey Ellen langen Egge (so sie selbst von wollenen roth und weiss gefärbten Garn werken) befestigt.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz