niedziela, 2 listopada 2014

Koszule kobiece



W zeszłym roku pisałem o koszulach chłopskich. Wtedy skupiłem się głównie na męskich, o kobiecych jedynie wspominając przy okazji omawiania typologii:


Ostatnio dostałem trochę zapytań o koszule kobiece, czas zatem wrócić do tematu.

Jak pisałem w poprzednim artykule koszule męskie w ikonografii i zachowanych zabytkach mają głównie kroju poncza. Jak sprawa wygląda z koszulami kobiecymi? Etnograficznie koszule te mają najczęściej, zależnie od regionu,  krój przyramkowy, lub bezprzyramkowo-marszczony. Pytanie jaki krój przedstawiają nam źródła z epoki.

Tak jak poprzednio zaczniemy od tekstów. Na początek Ulryk Werdum, który w swoim dzienniku z lat 1670-72 tak opisywał koszule chłopek ukraińskich:

Latem chodzą tylko w koszuli, u chłopek z grubego płótna, u mieszczek i majętniejszych dziewczyn z haftowanej kitajki, przy czym wszystkie kształty ich ciała prawie równie dobrze widzieć można, jakby nago chodziły. Górna część takich koszul jest u szyi i pasa ściągnięta w fałdy jak kabat i zgrabnie obramowana różnokolorową bawełną.[…] Polskie chłopki nie są tak ładnie ustrojone, mało jednak różnicy między mieszczańską a tą ludnością.

Z opisu dowiadujemy się, że koszula to główny i latem często jedyny ubiór chłopki ukraińskiej. Nawet bogatsze mieszczki nie nosiły pod koszulami żadnej innej bielizny, co potwierdza ikonografia:


Koszule te były szyte z płótna (lnianego lub konopnego), albo kitajki (cienkiej jedwabnej tkaniny o splocie płóciennym – współczesnej tafty lub habotai). Koszule te wg. autora miały być ściągnięte w fałdy jak kabat i haftowane kolorowymi nićmi bawełnianymi. Co do chłopów polskich ważną informacją jest to, że ich ubiór nie odbiegał od ubioru mieszczan.
      
Przywoływany wielokrotnie Leppner tak z kolei opisuje koszule Litwinek:

Ich koszule są z małych i dużych konopi, które przędą w miejsce lnu. Kiedy idą do kościoła lub w gości zakładają dwie, a bogate trzy koszule na raz.  Wokół szyi noszą kołnierzyki [stójki? Jak w męskich jest to określone jako Einosel/Apikakle], […] rękawy koszul są długie, przy ramionach szerokie, często w tym miejscu wyszywane, przy rękach są wąskie i zebrane [pofałdowane].

Opis ten doskonale współgra z ilustracjami przedstawiającymi Litwinki:



Jak widzimy koszule litewskie mają dość szerokie i długie rękawy, mocno fałdowane przy mankietach, a także na ramionach. Zarówno mankiety, jak i ramiona są wyszywane. Same koszule są też dość szerokie i zebrane w fałdy pod szyją. Pasuje to bardzo dobrze do kroju przyramkowego, według którego szyte są ludowe koszule litewskie. Dla przypomnienia ten krój wg. Moszyńskiego:



Koszula taka składa się z dwóch części – górna wykonana była z dobrej jakości płótna, dolna, tzw. podołek z płótna gorszej jakości. Koszule odświętne były wyszywane na mankietach, kołnierzyku, pod szyja i na ramionach. Koszule robocze nie były wyszywane, miały też trochę węższe i mniej pofałdowane rękawy. W koszulach litewskich widocznych na ilustracjach Leppnera rękawy pofałdowane są też przy ramionach, ale może to wynikać z tego że są to egzemplarze odświętne.
Podobnie do litewskich wyglądają koszule, na przedstawieniach z terenów Polski:


Wszystko to są raczej przedstawienia mieszczek, ale jako, że Werdum nie widział różnic pomiędzy ich i chłopskim ubiorem, mogą nam posłuzyć za przykład.  W przypadku szynkarki dość dobrze widać krój przyramkowy, na drzeworycie przedstawiającym kobietę przy studni nie jest on tak wyraźny, jednak możemy go założyć. U kobiety z Tarłowa widać tylko fragment rękawa nie można więc określić z całą pewnością kroju. Jednak fakt, że rękawy są w zasadzie identyczne z tymi u pozostałych kobiet, możemy założyć, że krój całej koszuli też jest podobny.

Wszystkie powyższe koszule maja krój przyramkowy. Moszyński pisał za Tilkem, że dla Słowian charakterystycznym i unikalnym był krój bezprzyramkowo marszczony. Niestety nie udało mi się odnaleźć ikonografii poświadczającej go w stu procentach. Poniżej przedstawiam pochodzącą z Oekonomiki Haura rycinę chłopki w koszuli, która może mieć podobny krój. Widoczny rękaw wydaje się być wszyty bardzo głęboko i wchodzić klinem aż do szyi, co jest charakterystyczne dla kroju bezprzyramkowego.


Reasumując.

  • Dla chłopek i mieszczek z terenu Polski w XVI i XVII w najpewniejszym krojem koszul jest krój przyramkowy.
  • Koszule były długie – sięgały do pół łydki lub do kostek.
  • Koszule często były dwudzielne – od pasa w górę robiono je z lepszej tkaniny, a dół z gorszej. Warto taką cechę kroju zachować. Podołek można wykonać szerszy niż ciałko (tak określa się czasem górę koszuli). W takiej sytuacji należy go pofałdować  - mocniej z tyłu, słabiej lub wcale z przodu i po bokach. W ten sposób szyto dawniej koszule w ludowym stroju piotrkowskim. Być może podobnie szyte były koszule na Ukrainie stąd uwaga Werduma o ściągnięciu w pasie jak kabat.
  • Koszule odświetne były często wyszywane. Tu zalecam jednak ostrożność – hafty to bardzo charakterystyczna dla danego regionu i okresu rzecz. Naprawdę łatwo o pomyłkę i zrobienie czegoś co nie mieściło się w stylistyce epoki.
  • Krój bezprzyramkowo marszczony jest słabo atestowany, dlatego raczej go nie polecam.

Rafał Szwelicki


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz