W zeszłym roku pisałem o
koszulach chłopskich. Wtedy skupiłem się głównie na męskich, o kobiecych
jedynie wspominając przy okazji omawiania typologii:
Ostatnio dostałem trochę zapytań o koszule kobiece, czas
zatem wrócić do tematu.
Jak
pisałem w poprzednim artykule koszule męskie w ikonografii i zachowanych
zabytkach mają głównie kroju poncza. Jak sprawa wygląda z koszulami kobiecymi?
Etnograficznie koszule te mają najczęściej, zależnie od regionu, krój przyramkowy, lub
bezprzyramkowo-marszczony. Pytanie jaki krój przedstawiają nam źródła z epoki.
Tak
jak poprzednio zaczniemy od tekstów. Na początek Ulryk Werdum, który w swoim
dzienniku z lat 1670-72 tak opisywał koszule chłopek ukraińskich:
Latem chodzą tylko w koszuli, u chłopek z grubego płótna, u mieszczek i majętniejszych dziewczyn z haftowanej kitajki,
przy czym wszystkie kształty ich ciała prawie równie dobrze widzieć można,
jakby nago chodziły. Górna część takich koszul jest u szyi i pasa ściągnięta w
fałdy jak kabat i zgrabnie obramowana różnokolorową bawełną.[…] Polskie chłopki
nie są tak ładnie ustrojone, mało jednak różnicy między mieszczańską a tą
ludnością.
Z
opisu dowiadujemy się, że koszula to główny i latem często jedyny ubiór chłopki
ukraińskiej. Nawet bogatsze mieszczki nie nosiły pod koszulami żadnej innej
bielizny, co potwierdza ikonografia:
Koszule te były
szyte z płótna (lnianego lub konopnego), albo kitajki (cienkiej jedwabnej
tkaniny o splocie płóciennym – współczesnej tafty lub habotai). Koszule te wg.
autora miały być ściągnięte w fałdy jak kabat i haftowane kolorowymi nićmi
bawełnianymi. Co do chłopów polskich ważną informacją jest to, że ich ubiór nie
odbiegał od ubioru mieszczan.
Przywoływany wielokrotnie Leppner tak z
kolei opisuje koszule Litwinek:
Ich koszule są z małych i dużych konopi,
które przędą w miejsce lnu. Kiedy idą do kościoła lub w gości zakładają dwie, a
bogate trzy koszule na raz. Wokół szyi
noszą kołnierzyki [stójki? Jak w męskich jest to określone jako
Einosel/Apikakle], […] rękawy koszul są długie, przy ramionach szerokie, często
w tym miejscu wyszywane, przy rękach są wąskie i zebrane [pofałdowane].
Opis ten doskonale współgra z ilustracjami
przedstawiającymi Litwinki:
Jak widzimy
koszule litewskie mają dość szerokie i długie rękawy, mocno fałdowane przy
mankietach, a także na ramionach. Zarówno mankiety, jak i ramiona są wyszywane.
Same koszule są też dość szerokie i zebrane w fałdy pod szyją. Pasuje to bardzo
dobrze do kroju przyramkowego, według którego szyte są ludowe koszule litewskie. Dla przypomnienia ten krój wg. Moszyńskiego:
Koszula taka
składa się z dwóch części – górna wykonana była z dobrej jakości płótna, dolna,
tzw. podołek z płótna gorszej jakości. Koszule odświętne były wyszywane na
mankietach, kołnierzyku, pod szyja i na ramionach. Koszule robocze nie były
wyszywane, miały też trochę węższe i mniej pofałdowane rękawy. W koszulach litewskich widocznych na ilustracjach Leppnera rękawy pofałdowane są też przy ramionach, ale może to wynikać z tego że są to egzemplarze odświętne.
Podobnie do litewskich wyglądają koszule, na przedstawieniach z terenów Polski:
Wszystko to są
raczej przedstawienia mieszczek, ale jako, że Werdum nie widział różnic
pomiędzy ich i chłopskim ubiorem, mogą nam posłuzyć za przykład. W przypadku szynkarki dość dobrze widać krój
przyramkowy, na drzeworycie przedstawiającym kobietę przy studni nie jest on
tak wyraźny, jednak możemy go założyć. U kobiety z Tarłowa widać tylko fragment
rękawa nie można więc określić z całą pewnością kroju. Jednak fakt, że rękawy
są w zasadzie identyczne z tymi u pozostałych kobiet, możemy założyć, że krój
całej koszuli też jest podobny.
Wszystkie powyższe
koszule maja krój przyramkowy. Moszyński pisał za Tilkem, że dla Słowian
charakterystycznym i unikalnym był krój bezprzyramkowo marszczony. Niestety nie
udało mi się odnaleźć ikonografii poświadczającej go w stu procentach. Poniżej
przedstawiam pochodzącą z Oekonomiki Haura
rycinę chłopki w koszuli, która może mieć podobny krój. Widoczny rękaw wydaje
się być wszyty bardzo głęboko i wchodzić klinem aż do szyi, co jest
charakterystyczne dla kroju bezprzyramkowego.
Reasumując.
- Dla chłopek i mieszczek z terenu Polski w XVI i XVII w najpewniejszym krojem koszul jest krój przyramkowy.
- Koszule były długie – sięgały do pół łydki lub do kostek.
- Koszule często były dwudzielne – od pasa w górę robiono je z lepszej tkaniny, a dół z gorszej. Warto taką cechę kroju zachować. Podołek można wykonać szerszy niż ciałko (tak określa się czasem górę koszuli). W takiej sytuacji należy go pofałdować - mocniej z tyłu, słabiej lub wcale z przodu i po bokach. W ten sposób szyto dawniej koszule w ludowym stroju piotrkowskim. Być może podobnie szyte były koszule na Ukrainie stąd uwaga Werduma o ściągnięciu w pasie jak kabat.
- Koszule odświetne były często wyszywane. Tu zalecam jednak ostrożność – hafty to bardzo charakterystyczna dla danego regionu i okresu rzecz. Naprawdę łatwo o pomyłkę i zrobienie czegoś co nie mieściło się w stylistyce epoki.
- Krój bezprzyramkowo marszczony jest słabo atestowany, dlatego raczej go nie polecam.
Rafał
Szwelicki





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz