Etnografowie rozróżniają kilka typów kroju koszul. Pierwszy wywodzi się od kroju poncho. W kroju tym główna część (okrywająca ciało) jest de facto prostokątem materiału z otworem na głowę i rozcięciem (rozporkiem) pod szyją. Jako, że domowej roboty materiał był zazwyczaj za wąski by okryć w ten sposób ciało poszerzano go klinami (trójkątnymi lub prostokątnymi). Rękawy doszywano prostokątne i najczęściej z klinem pod pachą. Moszyński prezentuje kilka ubiorów o kroju poncho:
Drugim krojem jest krój przyramkowy. Krój ten Moszyński wywodzi od ubiorów składających się z 2 płatów materiału spinanych na ramionach. Z czasem zapinki miały zostać zastąpione przytamkami – prostokątnymi kawałkami materiału. Krój przyramkowy ma dwie odmiany: gładką i marszczoną. Poniżej koszula o kroju przyramkowym:
Trzecim krojem wyróżnianym przez Moszyńskiego jest krój bezprzyramkowo marszczony. Krój tego typu jest wg. Badacza ubiorów Tilkego tak charakterystyczny dla Słowiańszczyzny, iż nazwał go słowiańskim. Jednak nie wiem czy nie trzeba by zwać go raczej wołoskim, gdyż zasięg występowania mocno koresponduje z zasięgiem osadnictwa wołoskiego właśnie. To jednak na razie tylko moja wątpliwość a nie teza. Krój bezprzyramkowo marszczony wygląda tak:
Krój bezprzyramkowo marszczony etnografia poświadcza w zasadzie tylko w koszulach kobiecych. Przyramkowy występuje w męskich, ale częściej występuje w nich krój poncho.
Tyle etnografia – co mają do powiedzenia źródła z XVII wieku? W tym artykule skupię się na koszulach męskich, choć jeżeli będzie zainteresowanie to i o kobiecych mogę kiedyś napisać.
Na początku teksty. Niestety nie ma ich wiele. Ulryk Werdum o koszulach polskiej szlachty pisze bardzo krótko:
Koszule ich sięgają po pas.
Co prawda mowa jest tu o koszulach szlachty, ale to samo mogło się tyczyć koszul chłopskich. Teodor Lepner tak opisuje koszule chłopów litewskich:
Męskie koszule są, jak już wspomniano, krótkie i wąskie, z konopnego i lnianego płótna i są zapinane u góry na kołnierzyk. Ma on najczęściej 3 palce szerokości i nazywają go Apikakle, czyli podgardle. *
Ikonografia nie jest liczna. Przedstawienia chłopów są rzadkie i najczęściej w jakichś wierzchnich ubiorach. Poniżej kilka przedstawień.
Warto porównać zwłaszcza przedstawienia chłopów – tego z Torunia z obrazu z 1480 roku i ukraińskiego z końca XVIII wieku. Mimo 300 lat dzielących te przedstawienia koszule obu praktycznie się nie różnią. Podobną, choć głębiej rozciętą pod szyją koszulę ma Cygan. U niego znakomicie widać długość koszuli. Niemal identyczną do powyższych koszulę ma też pułkownik kozacki i polski szlachcic – Stefan Krzyczewski, przedstawiony na akwareli Westerweldta i powstałym na jej podstawie gobelinie łojowskim.
W tym zestawieniu dorzuciłem też obraz holenderski. Przedstawiony na nim winiarz ma również podobną koszulę. Krój takich prostych koszul zachodnich jest dobrze poznany. Jest to krój poncho. Poniżej zachowany egzemplarz takiej prostej koszuli z Rijksmuseum, z końca XVI wieku.
Koszula ta jest bardzo długa, co jest typowe dla koszul zachodnich i jak pokazują zacytowane powyżej teksty i pokazuje ikonografia, różni ją od koszul polskich. Powyższa koszula posiada kołnierzyk (stójkę). Może to być kołnierzyk taki jak opisywany przez Lepnera. Trzeba tylko zwrócić uwagę że koszule kozackie czy ta posiadana przez Krzyczewskiego takiego kołnierzyka nie mają. Uważam jednak, że wykrój tej koszuli może stanowić podstawę rekonstrukcji koszuli chłopskiej (po odpowiednich modyfikacjach).
Tak więc z etnografii, ikonografii i tekstów wyłania się następujący obraz koszuli dla chłopa:
- krótka (do pasa lub trochę poniżej)
- o kroju poncho
- z kołnierzykiem (stójką) szeroką na 3 palce (7-8 cm) lub bez stójki
- z prostymi na całej długości rękawami
W kolejnym artykule postaram się przedstawić rekonstrukcje takiej prostej koszuli.
Rafał Szwelicki
* Tłumaczenie własne. Oryginalny tekst brzmi:
Die Manns Hemde , sind sie schon erwähnt, kurz und enge, von Heeden und flachsener Leinwand, und sind oben in das Einösel eingefasset. Dieses ist etwas drei Finger breit, und heisst Apikakle, das Um-Halschen.
Einösel to jak dowiadujemy się z XVIII wiecznego słownika:
Einösel - so nennt man das schmale Stück Leinwand vorn an den Handärmeln, in welches die knopflocher eingestochen werden. Es komt her von Dese, bechd. Oebr (ansula, annulus) In Schlesien heisst es das Lintchen.
To wygląda raczej na mankiet niż kołnierzyk, ale może chodzić o stójkę, która w sumie pod względem kroju nie różni się od mankietu. Ów kołnierzyk byłby zatem prostokątnym paskiem materiału, szerokim na 3 palce i być może posiadającym otworki do przewleczenia tasiemki i przewiązania koszuli pod szyją.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz