Jednym z narzędzi, które jest potrzebne, a wręcz niezbędne do pracy chłopa, zarówno w polu jak i gospodarstwie, jest łopata lub szpadel.
Swój szpadel wykonałem samodzielnie z prostych i łatwo dostępnych materiałów. Wybrałem deskę sosnową długości ok 100 cm, 18 cm szerokości i 2,5 cm grubości. Szpadel nie wyszedł z byt długi, ale okazał się wystarczający by funkcjonalnie się nim posługiwać.
Najważniejsze to zrobienie na desce odpowiedniego rysunku naszego przyszłego szpadla. Od jednego końca odmierzyłem 25 cm odcinek na sztych szpadla, którym będziemy nabierać ziemię, szerokość sztychu to szerokość deski. Teraz czas na trzonek, mój ma 4 cm, jest to prostokątny odcinek, wymierzony po środku względem szerokości deski, ciągnie się od końca prostokąta sztychu do przeciwległego końca deski. Na zakończeniu trzonka, czyli po przeciwnej stronie sztychu, wyrysowałem coś w rodzaju rączki u trzonka. Symetrycznie względem całości naszkicowałem trójkąt równoramienny o wysokości ok. 10cm, którego podstawa, przylegająca do brzegu deski, ma również ok. 10 cm długości. Górny wierzchołek trójkąta wpisze się we wcześniej wykonany zarys trzonka. Rączka ta będzie solidnym oparciem dla dłoni podczas kopania.
Wyrysowany kształt należy teraz wyciąć. Wspomogłem się przy tym piłą. By swobodnie i prosto ciąć wzdłuż trzonka należy najpierw wyciąć kilka klinów w miejscu gdzie sztych łączy się z trzonkiem. Od górnej strony tniemy po ramionach trójkąta do styku tych odcinków z równoległymi liniami trzonka. Po wycięciu całego kształtu, elementy trzonka zaokrągliłem ośnikiem, nożem i papierem ściernym.
Wycięty sztych szpadla zaostrzyłem do 1/3 jego wysokości i okułem blachą grubości 1 mm. Blacha musi mieć szerokość całego szpadla, czyli tutaj 18cm, i długość ok. 14 cm. Blachę zgiąłem w połowie jej długości i dopasowałem do grubości deski. Po dopasowaniu elementów, przewierciłem kilkakrotnie wszystko na wylot, czyli: 1 warstwa blachy – drewno – 2 warstwa blachy. Szerokość otworów dopasowujemy do wielkości nitów jakich chcemy użyć. Ja wykorzystałem gwoździe, które po przełożeniu przez dziury przyciąłem w odległości ok. 0,5 cm od blachy, a pozostałą część jak nity zaklepałem młotkiem na kowadełku imadła.
Na koniec pozostało sklepanie zgięcia blachy, tak by ściśle przylegała do drewna, nadało jej to również większą ostrość.
Z prób jakie przeprowadziłem wynika, że kopanie takim szpadlem, napierając rękoma i stopą jest wykonalne, ale tylko w miękkiej ziemi lub piasku. W przypadku twardszej lub porośniętej trawą ziemi, należy najpierw mocno spulchnić podłoże, uderzając narzędziem jak łomem.
Wykonany w ten sposób szpadel mógł mieć i zapewne też miał zastosowanie jako improwizowana broń w przypadkach ataku na obejście lub podróżny tabor chłopa. Złapany za koniec trzonka stanowił swoistego rodzaju maczugę o długim zasięgu, co każdy może łatwo sprawdzić po wykonaniu swojego szpadla.
Dariusz Brzozowski





Witaj!
OdpowiedzUsuńMasz może jakieś wcześniejsze potwierdzenia na taki kształt okucia?