sobota, 13 maja 2017

Gwizdek wierzbowy

Dziś krótki artykulik o tym jak szybko i łatwo zrobić prosty wierzbowy gwizdek. Gwizdki takie opisuje Moszyński w Kulturze Ludowej Słowian część druga: kultura duchowa, zeszyt drugi  i  nazywa  je  świstawkami. W  książce  znajdziemy poniższy rysunek  i opis:



Jak skonstruować taką świstawkę?  Na początek potrzeba nam cienkiej wierzbowej gałązki.  Wystarczy nam taka o grubości  ołówka.  Da  naprawdę dobry  dźwięk,  a świstawkę  robi się z niej łatwiej niż z grubszych gałązek. Będziemy  potrzebować ok. 8-10 cm tej gałązki, tak więc z jednej witki możemy wykonać 3-4 gwizdki.



Po ucięciu odpowiedniego kawałka gałązki trzeba z  niej „ulinić” korę. Pod naciskiem kora powinna odejść. Wszystko zależy oczywiście od pory roku a także naszej sprawności. Eksperymentując doszedłem do tego że najskuteczniejszy jest gumowy młotek. Kładziemy  naszą gałązkę  na stole i niezbyt mocno opukujemy. Mocniejsze uderzenia spowodują że  kora  popęka i nie będzie się do niczego nadawać.  Po kilku chwilach kora oddzieli się od patyczka i  uzyskamy tulejkę z kory. Czasem warto  na początek uciąć trochę dłuższy  kawałek (ok. 12-15 cm) Jeżeli kora nam gdzieś popęka to będzie zazwyczaj na końcu. Będzie ją można wtedy dociąć i pękniętą część usunąć.

Gdy kora jest  już śliniona i patyczek możemy swobodnie z niej wysunąć, przystępujemy do  zrobienia nacięcia – wykroju przyustnego. Wykonujemy je ostrym nożykiem, nie wyjmując z wnętrza patyczka. Wykonujemy dwa cięcia – jedno  pionowe ok. 1,5-2 cm od końca świstawki i drugie pod kątem.



Następnie wyciągamy z wnętrza patyczek i odcinamy tę część na której widać nasze nacięcie. Z krótszego kawałka wykonujemy ustnik. Trzeba go lekko ściąć tak  by z jednej strony był  płaski a po włożeniu w korę pozostała  ok. 1mm szczelina.




Umieszczamy ten koniec z powrotem w tulejce z kory. Następnie od drugiej strony wsuwamy nasz dłuższy patyczek. Na  początek dość płytko. Teraz przychodzi czas na dostrojenie gwizdka. Dmuchając w niego  na początku możemy nie  usłyszeć żadnego dźwięku. Bez obaw. Często możemy  to rozwiązać wsuwając głębiej dłuższy patyczek. Eksperymentując z głębokością wsunięcia usłyszymy jak zmienia się ton i głośność gwizdka.

Gwizdki z kory to bardziej zabawki niż poważne  instrumenty. Wykonywano je dla  dzieci, a często i  same dzieci je wykonywały. Nie potrzeba do tego wielkich umiejętności, a z narzędzi wystarczy prosty scyzoryk. Jest to też zabawka  dość nietrwała. Często już następnego dnia, gdy gwizdek wyschnie kora pęknie, albo ustnik wyleci. Nie ma się jednak co tym przejmować. W końcu wystarczy chwila by wykonać gwizdek ponownie J

Dźwięk gwizdka możecie usłyszeć na filmiku na naszym funpage:


Rafał Szwelicki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz